CFOG

Cooperative Flashpoint Online Gaming
Obecny czas: 2018-09-18, 18:59

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 16 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-09, 16:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-03, 15:47
Posty: 2651
Miejscowość: Wrocław
AAR 08102010 - DRUŻYNA ATHENA, OPERACJA TAKISTANI WELFARE

ZADANIE

1. Utworzyć posterunek w punkcie Stronghold1
2. Patrol odcinka Rasman - Nagara
3. Sprawdzić sytuację w Gospandi
4. Wesprzeć drużynę CHARON w trakcie aresztowania bojówkarza

ODDZIAŁ

ATHENA1

1. Łukasz Wójciński TL
2. Piotr Szyma RTO
3. Jakubowski
4. Wiśniewski

ATHENA2

1. Gayron McCunt SL
2. Edward Dobrowolski
3. Grzegorz Gajos
4. George Patton

PRZEBIEG OPERACJI

Po wylądowaniu na lotnisku Rasman, w trakcie organizacji oddziału okazało się, że ponieśliśmy pierwszą stratę marszową, Edwarda Dobrowolskiego.
Mając około 15 minut luzu w baraku, sprawdziliśmy ekwipunek i łączność.

Otrzymaliśmy zadanie utworzenia posterunku i stałego patrolu na odcinku Rasman - Nagara.
Sekcjami zajęliśmy 2xM113, mojej sekcji towarzyszył kapitan Ciężkowski.
Około 100m przed punktem STRONGPOINT 1 znaleźliśmy ciało mężczyzny(056099), miał na sobie ślady postrzału. Po komunikacji z ZEUSem 3 z nas zabezpieczyło ciało.

5 minut później doszło do incydentu z ATHENA2, uderzył w nich cywilny(niebieski) pojazd który przejechał przez nasze pozycje w kierunku północnym. Jeden M113(Jakubowski, Wiśniewski) zjechał na południe od STRONGPOINT 1 w kwadrat 055097, trzymając się 20m od głownej drogi. ATHENA2 wraz ze swoją M113'tką została wysłana na patrol. Ciężkowski zameldował o ciele kobiety leżącym na drodze w kwadracie 055097.

Wkrótce padł rozkaz przerzucenia części sił w rejon posterunku(069109), to zadanie przypadło sekcji ATHENA2, która poniosła tam drugą stratę marszową, Grzegorza Gajosa.
ATHENA1 zdecydowała się kontynuować patrol. W punkcie "A"(039092) zostaliśmy zaatakowani z broni przeciwpancernej. Jednocześnie ostrzeliwując przeciwnika zrywaliśmy kontakt w kierunku południowym. W Gospandi wykonaliśmy nawrót natykając się na jeep'a z KM'em, którego zneutralizowaliśmy. W punkcie RV1 opuściliśmy pojazd, utworzyliśmy obronę okrężną i czekaliśmy na dalsze rozkazy.

Dowództwo nakazało zbiórkę oddziałów w punkcie "A"(039092), w tym momencie natrafiliśmy na problem techniczny. Najprawdopodobniej zaciął się właz w M113 i prócz kierowcy i strzelca nie było nikogo innego na pokładzie. Opóźniło to dotarcie ATHENA1 do punktu "A", jak się jednak okazało, dotarliśmy w tym samym czasie co ATHENA2.
ATHENA1 zabezpieczyła drogę wylotową na SW, ATHENA2 na NE. Otrzymaliśmy informację o zmianie poziomu ROE, teraz każdy uzbrojony ma być neutralizowany.

Kolejnym zadaniem było sprawdzenie sytuacji w Gospandi, gdzie najprawdopodobniej dochodzi/doszło do aktu ludobójstwa. Jako jedyny nie mogłem zasiąść w M113, dlatego dokładnie wytłumaczyłem jak ma wyglądać szturm. Obie M113'tki objechały Gospandi od zachodu uderzając od południa. W tym samym czasie ja podszedłem do zabudowań od północy, gdzie już była drużyna CHARON. Na południu nasze pojazdy zostały ostrzelane z broni maszynowej oraz ppanc, w miejscowości Gospandi zlikwidowaliśmy 4 uzbrojonych mężczyzn. Następnie zabezpieczyliśmy drogę wylotową na południe.

W dalszej części operacji otrzymaliśmy zadanie wspierania drużyny CHARON, która miała aresztować bojówkarza w zabudowaniach w punkcie KOCIOŁ(031082). Jedna M113 odmówiła posłuszeństwa, więc ją porzuciliśmy. ATHENA1 udała się w kierunku RV2(033076), ATHENA2 została w Gospandi. W trakcie marszu zostaliśmy ostrzelani z KOTŁA, z broni ppanc w punkcie "B". Nikt nie odniósł ran i sprintem dotarliśmy do RV2(033076).
Nakazałem ATHENIE2 dołączyć do nas robiąc głęboki łuk od wschodu. Ponownie zostaliśmy ostrzelani z broni ppanc. Wkrótce przenieśliśmy się do RV3(030079), ściągając do siebie ATHENA2 oraz zabezpieczyliśmy drogę wylotową na SW.
Padł rozkaz wspierania drużyny CHARON. Nadciągając z południa zostaliśmy ostrzelani z broni automatycznej oraz ppanc. Zezwoliłem na użycie granatników w kierunku zabudowań skąd padły strzaly z RPG. Po zauważeniu niezidentyfikowanej postaci za budynkiem, RTO nawiązał łączność z ZEUSem dopytując o dokładną pozycję CHARONa. Otrzymaliśmy rozkaz wycofania się. Najprawdopodobniej ostrzelaliśmy swoich.
Wróciliśmy do RV3(030079) i następnie udaliśmy się do Gospandi, po drodze ubezpieczając CHARONa, który eskortował więźnia.

Łukasz Wójciński, sgt, TL

Image

_________________
Image
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 13:10 
Offline
CFOG Drużyna A
CFOG Drużyna A
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2010-02-25, 11:54
Posty: 252
Miejscowość: Warszawa
Załączam AAR oczami dowódcy pierwszej sekcji Charon; proszę o uzupełnienie i wzięcie pod uwagę że raport pisany jest przez kaprala, na absolutnym maksimum jego możliwości intelektualnych.

AAR 08102010-1 - SEKCJA CHARON-1, OPERACJA TAKISTANI WELFARE

ZADANIE
1. Umocnić posterunek w punkcie 070109
2. Zabezpieczyć wioskę Gospandi
3. Przeporwadzić szturm i dokonać zatrzymania bojówkarza

SEKCJA CHARON-1
1. sgt Franciszek Dolas
2. corp Joe Werner
3. pvt Piotr Górski
4. pvt Adam Bogdan

PRZEBIEG OPERACJI

Po wylądowaniu w bazie, zakwaterowaniu w przydzielonym baraku oraz krótkim odpoczynku, druga sekcja naszej drużyny - Charon-2 - dostała rozkaz wyruszenia w kierunku punktu 070109 i utrzymania znajdującego się tam posterunku. Oznaczało to dla naszej sekcji, że mamy trochę czasu wolnego. Czas ten postanowiliśmy spędzić na siedzeniu w trawie pod ogrodzeniem bazy oraz paleniu papierosów. Jednak po chwili zauważył nas oficer dowodzący w bazie, nakazując nam udanie się na płytę lotniska celem przetestowania przydzielonego samochodu oraz wykonania ćwiczeń z zakresu desantu na miejscu akcji.

Po wykonaniu pierwszego ćwiczebnego desantu nasz sierżant musiał udać się za potrzebą, dlatego pozostała część sekcji podjęła decyzję o siedzeniu pod murem hangaru, w celu zapalenia papierosa oraz rozmowy. Nasz RTO otrzymał przekaz radiowy, z którego wynikło że Charon-2 dotarła na miejsce i jest świadkiem strzelaniny. Zostaliśmy wezwani do natychmiastowego udania się na posterunek celem wsparcia Charon-2.

Na miejscu okazało się, że dogasająca już strzelanina miała miejsce między dwiema wrogimi frakcjami bojówek takistańskich. Ze względu na wyraźną dyrektywę dowództwa dotyczącą pasywnego trybu ogniowego, robiliśmy wszystko co w naszej mocy aby pozostałych przy życiu bojówkarzy, biegających po całym posterunku z karabinami, utrzymać w miejscu. Było to zadanie trudne ze względu na barierę językową oraz fakt że zatrzymywane osoby były lżej uzbrojone, przez co biegały szybciej od nas. Kilka minut później na posterunek przybył oficer o nieznanym mi nazwisku, który w ramach działań dyscyplinujących zastrzelił jednego z bojówkarzy, po czym odjechał w kierunku powrotnym. Nie bardzo wiedzieliśmy co o tym myśleć w kontekście rozkazu dot. ROE, a trzeba wspomnieć że po tym zajściu pozostali bojówkarze nie przestali się przemieszczać, dlatego nie zrobiliśmy nic.

Z rozmowy nad w/w zajściem wyrwał nas przekaz radiowy, z którego wynikło że nasza sekcja powinna natychmiast udać się do wioski Gospandi (035085) w której miało miejsce zbiorowe morderstwo na ludności cywilnej. Natychmiast udaliśmy się do w/w punktu, jednak nie udało nam się zapobiec zajściu - na miejscu zastaliśmy już tylko ciała martwych cywilów oraz kilka bezbronnych osób z karabinami. Zgodnie z dyrektywą dot ROE, staraliśmy się w trybie pasywnym ochronić wioskę wraz z w/w osobami. Niedługo później do wioski nadjechała Charon-2 oraz całą drużyną rozciągnęliśmy obronę wioski oraz pozostałych przy życiu uzbrojonych ludzi, którzy w przeciwieństwie do poprzedniej sytuacji na posterunku, współpracowali z nami poprzez stanie w jednym miejscu.

Okazuje się że w międzyczasie nastąpiła zmiana ROE na tryb aktywny, co miało gruntownie zmienić nasze zachowanie względem uzbrojonych Takistańczyków. Zorientowaliśmy się że coś jest na rzeczy po tym, jak drużyna Atena, która wjechała do wioski kilka minut później, rozstrzelała uzbrojonych ludzi jeszcze zanim ich transportery typu M-113 na dobre wyhamowały.

Po krótkich wyjaśnieniach między obiema drużynami (które nastąpiły równolegle na poziomach dowódców drużyn, dowódców sekcji oraz szeregowych żołnierzy), drużyna Atena oddaliła się w celu realizacji swoich zadań, a drużyna Charon dostała rozkaz koncentracji w północnym rejonie punktu KOCIOŁ, z którego miał zostać poprowadzony szturm na wioskę którą dowództwo podejrzewało o bycie kryjówką terrorystów winnych zajść w Gospandi.

Rozciągnąwszy linię w stronę punktu KOCIOŁ, przystąpiliśmy do szturmu, schodząc ze wzgórza w stronę zabudowań. Nie byliśmy świadomi że drużyna Atena otrzymała analogiczny rozkaz dotyczący wsparcia ze strony południowej, co wkrótce miało się okazać znaczące.

Pierwsza faza szturmu przebiegła bez strat, mimo że ze strony zabudowań zostaliśmy ostrzelani przez siły terrorystyczne. Po złamaniu oporu wroga przystąpiliśmy do penetracji wioski: sekcja Charon-2 podjęła próbę okrążenia zabudowań od strony zachodniej, zadaniem Charon-1 było zejście w dół zbocza od strony wschodniej.

W tym momencie sprawy przybrały dla nas dalece niekorzystny obrót. Jeden z terrorystów w akcie desperacji wysadził siebie i swoją kryjówkę w powietrze. Chwilę później na naszą drużynę spadł grad pocisków rozmaitego kalibru, począwszy od standardowego 5,45mm, poprzez karabiny maszynowe po pociski z granatników. Jak się później okazało, był to element wsparcia, którego drużyna Atena udzieliła nam od strony południowej. Niewiele pamiętam z tego fragmentu misji - gdy już odzyskałem słuch, pierwsze słowa jakie do mnie dotarły to niezbyt zrozumiała rozmowa na temat amerykańskich sieci fastfood jaką nasz RTO prowadził z pojmanym terrorystą. W trakcie zajmowania wioski śmierć poniosła cała sekcja Charon-2, oraz został schwytany jeden terrorysta.

Operacja zakończyła się po tym, jak pozostała przy życiu Charon-1 odeskortowała więźnia do punktu zbornego w wiosce Gospandi.

Joe Werner, corp, SL

------------

Załączniki:
[1] Podanie o skierowanie na badania lekarskie celem przebadania narządów słuchu z powodu uczucia gwizdania w uchu prawym.
[2] Szkic sytuacyjny ilustrujący trasę poruszania zatrzymywanych osób oraz zatrzymujących je żołnierzy na pierwszym posterunku [RYSUNEK NIECZYTELNY - dop. kanc. plut.]

_________________
Nie ma rzeczy niemożliwych, są jedynie nieopłacalne.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 15:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-06-29, 12:54
Posty: 797
Miejscowość: Warszawa
Dobra robota kapralu!

werner napisał(a):
na miejscu zastaliśmy już tylko ciała martwych cywilów oraz kilka bezbronnych osób z karabinami.


Cudne, obśmiałem sie jak norka :lol:

_________________
"Mogliście wybrać hańbę lub wojnę. Wybraliście hańbę a wojnę i tak będziecie mieli". W.Churchill


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 16:18 
Offline

Rejestracja: 2007-10-12, 10:39
Posty: 489
Miejscowość: Częstochowa
ja pier..., sami literaci w tej armii

_________________
Szymanowski


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 16:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-11, 13:16
Posty: 2014
Miejscowość: Watford / Bielsko-Biała
Werner napisał(a):
zatrzymywane osoby były lżej uzbrojone, przez co biegały szybciej od nas

Werner napisał(a):
oraz kilka bezbronnych osób z karabinami

Werner napisał(a):
współpracowali z nami poprzez stanie w jednym miejscu

Werner napisał(a):
drużyna Atena (...) rozstrzelała uzbrojonych ludzi jeszcze zanim ich transportery typu M-113 na dobre wyhamowały


Majstersztyki ;)

Wszystkie AAR będą publikowane w NiecoDzienniku, po prostu nie może być inaczej.

Kiziorski, jeszcze na Ciebie czekamy... ;)

_________________
http://www.polskilogopeda.co.uk | http://www.tomaszlibich.net
"Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 17:23 
Offline

Rejestracja: 2010-03-17, 20:39
Posty: 247
Miejscowość: Warszawa
Co sie czepiacie on po prostu dopełnił całości.... :mrgreen:

_________________
http://antros.ovh.org/pomagaj/big.html
strona ładuje kilkadziesiąt stron w ramki, pomóż potrzebującym.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-11, 17:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-06-29, 12:54
Posty: 797
Miejscowość: Warszawa
Nie mam nic do dodania ;)

_________________
"Mogliście wybrać hańbę lub wojnę. Wybraliście hańbę a wojnę i tak będziecie mieli". W.Churchill


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-12, 12:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-11, 13:16
Posty: 2014
Miejscowość: Watford / Bielsko-Biała
Kizior napisał(a):
Nie mam nic do dodania ;)


To miło ;)

Potrzebuję jednak pełnego raportu drużyny, zwłaszcza w świetle tego, że czterech żołnierzy nie żyje.

Najlepiej jeszcze zanim Tomasz Fox wyniucha temat...

_________________
http://www.polskilogopeda.co.uk | http://www.tomaszlibich.net
"Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-12, 12:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-06-29, 12:54
Posty: 797
Miejscowość: Warszawa
Raport jest w opracowaniu i zostanie przekazany zgodnie z drogą służbową.

_________________
"Mogliście wybrać hańbę lub wojnę. Wybraliście hańbę a wojnę i tak będziecie mieli". W.Churchill


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-10-12, 15:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-11, 13:16
Posty: 2014
Miejscowość: Watford / Bielsko-Biała
13.10.2010, godz. 22:00, Teamspeak - podsumowanie pierwszej misji od strony operacyjnej.
O przybycie proszeni są dowódcy wszystkich szczebli.

_________________
http://www.polskilogopeda.co.uk | http://www.tomaszlibich.net
"Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-11-10, 09:02 
Offline
CFOG Drużyna A
CFOG Drużyna A
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2010-02-25, 11:54
Posty: 252
Miejscowość: Warszawa
AAR z perspektywy pododdziału Charlie-3

ZADANIA
1. obserwacja południowego kierunku punktu Victor
2. ubezpieczenie oddziału November w trakcie szturmu punktu Yankee
3. wsparcie szturmu punktu Zulu
4. utrzymanie punktu Yankee


PRZEBIEG DZIAŁAŃ

Na etapie przygotowań do misji oddział Charlie został podzielony na trzy sekcje. Pierwsza, dowódcza, obsadziła pojazd kołowy HMMWV. Druga sekcja - Charlie-2 - stanowiła obsadę transportera typu Bradley i główną siłę ognia. Trzecia sekcja - Charlie-3 - to oddział piechoty, desantowany w celu ochrony pojazdów przed ostrzałem przeciwpancernym. Jako dowódca trzeciej sekcji miałem świadomość wagi powierzonego mi zadania, i jednocześnie poczułem się wyróżniony faktem, że będę kierował całą piechotą oddziału. Postanowiłem dać z siebie wszystko.

Po uwzględnieniu strat marszowych i przegrupowaniu, podjąłem decyzję o następującej strukturze sekcji piechoty Charlie.
1. Joe Werner - dowódca
2. John Smith - strzelec.
Po zarządzeniu zbiórki omówiłem z moimi żołnierzami możliwe formacje bojowe w jakich potencjalnie przyjdzie nam walczyć.

Pierwsze powierzone nam zadanie to udanie się na południe od punktu zbornego Victor celem obserwacji południowej strony wzgórz. Zadanie to zostało przez nas wykonane, a ponieważ nie stwierdziliśmy ruchów wroga w w/w rejonie, czas ten spędziliśmy na paleniu papierosa i rozmowach o życiu. Na kanale radiowym doszły nas słuchy o gwałtownych walkach w punkcie Victor. Jak wynikało z przekazywanych meldunków, w walkach brały udział oddziały Bravo oraz Alpha, oraz nie brały w nich udziału siły wroga. Po opatrzeniu rannych oraz dokonaniu napraw, dowództwo wezwało nasz oddział piechoty z powrotem do punktu zbornego.

Drugie zadanie polegało na ubezpieczaniu oddziału November który, po udanym kierowanym ostrzale artyleryjskim punktu Whiskey, szturmował punkt Yankee. Zgodnie z rozkazem trzymaliśmy się za November, jednocześnie po raz pierwszy miałem okazję poprowadzić mój oddział piechoty w formacji linii (dotychczas była to kolumna rozproszona). Po zajęciu punktu Yankee nastąpił etap przegrupowania. Ponieważ szczęśliwie nasza sekcja zajęła zacienione podwórko jednego z budynków wioski, zaistniała możliwość zapalenia papierosa oraz krótkiej rozmowy o życiu. Po zakończeniu przegrupowania załadowaliśmy się do transportera, który udał się w kierunku wschodnim na punkt Zulu.

Na równinach przed punktem Zulu zostaliśmy zdesantowani oraz dostaliśmy rozkaz ochrony prawej flanki konwoju (rozwiniętego w linię) przed ostrzałem piechoty. Ponieważ siedzieliśmy w zamkniętej ładowni transportera od dłuższego czasu, cały mój oddział piechoty charakteryzował się wysokim morale, duchem bojowym, oraz chcieliśmy wreszcie kogoś zastrzelić. Po wyskoczeniu z pojazdu i zajęciu wysuniętej prawej flanki, okazało się niestety, że większość sił wrogich znajduje się na lewej flance, co bardzo utrudniło nam wykonywanie pro-aktywnej ochrony konwoju, szczególnie że do cywilów (których na prawej flance nie brakowało) zabroniono nam strzelać.

Szansa na wsparcie moich kolegów nadarzyła się kilka minut później, kiedy to po przesunięciu o kolejnych kilkaset metrów do przodu, na lewej flance dostrzegłem w odległości 400 metrów człowieka ubranego w cywilne ubrania, chowającego się za skałą, dokładnie pośrodku między toczącymi zaciętą walkę oddziałami Bravo oraz siłami bojówek takistańskich. Jego zachowanie wydało mi się wysoce podejrzane metodą dedukcji. Mianowicie, zamiast współpracować z siłami sojuszniczymi NATO, ów człowiek co chwilę chował się za skałą, padał na ziemię oraz ostrożnie się zza niej wychylał. Na tej podstawie uznałem że jest to wrogi oddział oraz przystąpiłem do czynności eliminacji. Dzięki skutecznemu wykorzystaniu celownika ACOG uzyskałem trafienie w głowę. Gdy eliminowany człowiek padał, dostrzegłem na jego plecach przenośną wyrzutnię przeciwpancerną, co potwierdziło moją intuicję: był to terrorysta który podkradał się w celu odpalenia rakiety w stronę pojazdów w których walczyli moi koledzy. Metoda dedukcji sprawdziła się doskonale.

Po opanowaniu sytuacji w punkcie Zulu nasz oddział został wycofany do transportera. Ponieważ działo się to pod ostrzałem, zadanie to wykonaliśmy bardzo sprawnie.

Ostatnim etapem było ponowne opanowanie i utrzymanie punktu Yankee. Pomni doświadczeń z pierwszej połowy misji, postanowiliśmy zająć to samo zacienione podwórko, jednak zanim udało się na dobre rozłożyć obronę okrężną (która w dwuosobowym oddziale nie jest zadaniem łatwym), otrzymaliśmy ostrzał z obu kierunków: wschodniego oraz północno zachodniego. Wspierani ogniem z transportera Bradley, utrzymaliśmy nasze pozycje.

Działając pro-aktywnie, podjąłem decyzję o wsparciu obserwacyjnym moich kolegów, poprzez wejście na pierwsze piętro budynku. W tym celu skontaktowałem się na kanale radiowym z sekcją Charlie-2 oraz uzgodniłem z nimi plan wsparcia. Po zakończeniu transmisji radiowej, przystąpiłem do ostrożnego przemieszczania po schodach, ubezpieczany z tyłu przez resztę oddziału Charlie-3. Po dotarciu na balkon budynku okazało się, że na tym balkonie od dłuższego czasu siedzi już dowódca oddziału Charlie, oraz transporter sekcji Charlie-2 stoi tuż pod tym balkonem. Na podstawie nowo pozyskanych informacji podjąłem decyzję o wycofaniu oddziału Charlie-3 i ponownym zajęciu zacienionego podwórka, gdzie dotarła do nas informacja o zakończeniu działań.

Joe Werner, corp, SL

_________________
Nie ma rzeczy niemożliwych, są jedynie nieopłacalne.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-11-10, 10:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-11, 13:16
Posty: 2014
Miejscowość: Watford / Bielsko-Biała
Posikałem się... :D

_________________
http://www.polskilogopeda.co.uk | http://www.tomaszlibich.net
"Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-11-10, 12:14 
Offline

Rejestracja: 2010-03-17, 20:39
Posty: 247
Miejscowość: Warszawa
hehe ale jak to dumnie brzmi Oddział Piechoty :mrgreen:

_________________
http://antros.ovh.org/pomagaj/big.html
strona ładuje kilkadziesiąt stron w ramki, pomóż potrzebującym.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-11-23, 03:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-03, 15:47
Posty: 2651
Miejscowość: Wrocław
AAR 19112010 - DRUŻYNA HIENA, OPERACJA JAWBREAKER

ZADANIE

1. Odbić jeńca w Karachinar
2. Zniszczyć pluton samobieżnych działek przeciwlotniczych w punkcie Victor

ODDZIAŁ

HIENA1

1. Lucas Wolfschutze TL
2. Ian Blake
3. Rico Kowalsky

HIENA2

1. Peter Gorsky SL
2. Tomasz Modry

PRZEBIEG OPERACJI

Po przeprowadzeniu kilku prób z desantowania oddziału z Bradley'a ruszyliśmy do akcji z KOJOT1.
Desant nastąpił w kwadracie 118102, po sformowaniu linii ruszyliśmy w kierunku wioski. Po dojściu do grani zostaliśmy ostrzelani z rejonu KRZYŻ, zlikwidowaliśmy 4'ech przeciwników. W dalszej części prowadziliśmy walkę na dystans z bojownikami w wiosce.
Po ustaniu walki sekcjami zeszliśmy w celu złapania twardej zasłony. Dalsze natarcie prowadziliśmy bezpośrednio z południa.
Skokami skróciliśmy dystans po drodze likwidując kilka celów. W H1H2** rozpoznaliśmy zwłoki amerykańskiego żołnierza (J1), HIENA2 przeskoczyła do H2***. W trakcie gdy HIENA1 sprawdzała budynek B1, Peter Gorsky został ranny. Został on wyciągnięty oraz opatrzony przez Modrego. Po zabezpieczeniu terenu mieliśmy krótką rozmowę z kimś kto przedstawił się jako agent 0007 James Błond, w późniejszym czasie po konsultacji z dowództwem został on przez nas wypuszczony.
W trakcie udzielania pomocy Peterowi Gorskiemu przez sekcję medyczną zostaliśmy ostrzelani na bliskim dystansie, zagrożenie zostało zlikwidowane.
Cała akcja miała bardzo powolne tempo z powodu ciągłego ruchu na kanale łączności, który skutecznie blokował wydawanie i otrzymywanie rozkazów.

Główne zadanie rozpoczęliśmy od zajęcia H1 (092099). Z tego miejsca ruszyliśmy z KOJOT1 na pokładzie. Zdesantowaliśmy się w H2 (088102). Po dotarciu do A1 zajęliśmy pozycje strzeleckie. Kiedy SZAKAL rozpoczął niszczenie szyłek w S1 (085113) zaczęliśmy likwidację celów na przedpolu, piechoty oraz BRDM'a w S2 (081111). Skokami dotarliśmy niemal na pozycję zniszczonego transportera, po drodze gubiąc kontakt z Blake'iem. Wycofaliśmy się w rejon H3 gdzie podjął nas KOJOT1. Dosiadł się do nas nieznany nam żołnierz z nieznanym nam wyposażeniem.
W H1 doszło do incydentu, gdzie ów niezidentyfikowany żołnierz zachowywał się w dziwny sposób, nie reagował na komendy i niejednokrotnie mierzył do nas z broni. Po konsultacji z dowództwem i kilkukrotnym ostrzeżeniu został zneutralizowany.

Stan oddziału w momencie zakończenia operacji:

1. Lucas Wolfschutze
2. Rico Kowalsky
3. Peter Gorsky
4. Tomasz Modry

Ian Blake - zaginiony, status nieznany

Uwagi:

Pochwała dla Tomasza Modrego za wyciągnięcie Gorsky'ego spod ognia i udzielenie mu pierwszej pomocy.

Lucas Wolfschutze

Image

Image

Image

_________________
Image
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2010-12-23, 16:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-03, 15:47
Posty: 2651
Miejscowość: Wrocław
AAR 17122010 - FOXTROT, OPERACJA JAWBREAKER

ZADANIE

1. Dokonać skrytego rozpoznania Coltan Mine
2. Podjąć próbę nawiązania kontaktu z agentem brytyjskiego wywiadu
3. Dokonać aresztowania mułły Tarika Abdula Hakkaniego

ODDZIAŁ

KOJOT1(M2A2)

1. lt Bon Scott
2. pvt Rafal Gieljecky

KOJOT2(M2A2)

1. sgt Frank Dolls
2. pvt Martin Januchowsky

SZAKAL(desant)

1. crp Peter Sheemcheensky
2. crp Peter Gorsky
3. pvt Mark Cooper
4. pvt Rico Kowalsky
5. pvt Chris McNeil

GRAFIT(HMMV)

1. pvt Jimmy Konyechny
2. pvt Jakub Czernicki

PRZEBIEG OPERACJI

Po reorganizacji oddziału w punkcie NOVEMBER, sekcja snajperska GRAFIT udała się w kwadrat 052081(GRAFIT*) w celu dokonania rozpoznania drogi dla Bradley'ów.
W trakcie przemieszczania się kolumny GRAFIT zlikwidował 4'osobowy patrol przeciwnika, w tym strzelca RPG. Po zajęciu pozycji wyjściowych przez KOJOT1(040071), KOJOT2(047074), GRAFIT przemieścił się w kwadrat 054074(GRAFIT**).
GRAFIT rozpoznał kilka stanowisk KM oraz strażników na wieżyczkach. Po dłuższym czasie udało się nawiązać kontakt z agentem "Monty Python", od którego otrzymaliśmy informację, że cel nie znajduje się jeszcze w kopalni.

Po dłuższym czasie nadjechał SUV, po potwierdzeniu celu padło hasło do ataku(SZTORM! SZTORM! SZTORM!), ze względu na niezsynchronizowanie ataku z grupą dywersyjną, początkowo zaniechany szturm ruszył dalej.
KOJOT1 zajął pozycję na wzgórzu (043066) zabezpieczając drogę z Feruz Abad i wspierając KOJOT2 oraz sekcję SZAKAL ogniem zaporowym, które atakowały z północy. GRAFIT ubezpieczał wschodnią część kopalni.

W wyniku szturmu śmierć poniosło około 25 bojowników, wśród nich mułła Tarik Abdul Hakkani.

W trakcie wycofywania padł komunikat "TĘCZA NA NIEBIE" i kopalnia została ostrzelana z artylerii.

Straty własne: crp Peter Sheemcheensky, pvt Chris McNeil.
Ranny pvt Jakub Czernicki został ewakuowany przez śmigłowiec z FOB NOVEMBER.

Lt Bon Scott

Image

Image

_________________
Image
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu: Re: OPERATION JAWBREAKER - AAR
PostWysłany: 2011-02-08, 15:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2007-07-03, 15:47
Posty: 2651
Miejscowość: Wrocław
AAR 04022011 - 3 PLUTON CZOŁGÓW GB 23.BCC PANTERA, OPERACJA JAWBREAKER

ZADANIE

1. Dokonać rajdu przełamującego pozycje obronne oddziałów przeciwnika na przedmieściach Zargabadu
2. Zatakować i odciąć siedzibę władz kalifatu poprzez zablokowanie dróg dojazdowych do czasu przybycia posiłków

ODDZIAŁ

PANTERA1

(M1A2)
Bon Scott (dowódca)
Peter Sheeman
Roger Black

PANTERA2

(M1A2)
Ethan Moore
Harry Sismann
Jesse Pound

PANTERA3

(M1A2)
Jonathan Garcia
Peter Bruning
Richard Williams

PRZEBIEG OPERACJI

Po przegrupowaniu w punkcie LIMA, PANTERA dołączył do FOXTROT.
Po zajęciu pozycji strzeleckich w WP1, przystąpiliśmy do niszczenia umocnień w 047036. Zlikwidowaliśmy piechotę w sile plutonu oraz kilka pojazdów opancerzonych i zmechanizowanych. W trakcie walk przeciwnik próbował flankować nasze pozycje od zachodu, bezskutecznie. Dotarłszy do punktu MOST zabezpieczyliśmy perymetr, dołączył do nas FOXTROT, który zdesantował piechotę przy zabudowaniach. PANTERA trzymała przedpole po wschodniej stronie, natykając się na kolejne umocnienia przeciwnika(052040).

W kolejnej fazie operacji zajęliśmy pozycje w WP3 i przystąpiliśmy do izolacji kierunku zachodniego i południowego od celu.
Z zabudowań, w odstępach 15 minut, wyjechały 2 czarne SUV'y, zostały zniszczone. Przeciwnik podjął próbę kontruderzenia z kierunku zachodniego przy pomocy pojazdów opancerzonych, zagrożenie zostało zlikwidowane.

Pozostawiając PANTERA2, PANTERA3 na perymetrze PANTERA1 przystąpiła do wsparcia działań piechoty bezpośrednio w willi.
Na miejscu wyczyściliśmy podwórze oraz dodatkowe umocnienia wokół głównego budynku. Po zabezpieczeniu północnej i wschodniej ściany, FOXTROT wkroczył i przejął płk Husein Rahman Qasim'a.

Droga powrotna była prowadzona w kolumnie, prowadzący popełnił błąd w nawigacji i dopiero w WP4 udało się bezpiecznie zatrzymać. W trakcie konsultacji z dowódcami, otrzymaliśmy instrukcję z ECHO, że mamy wypuścić dyktatora w miejscowości Yarum. Dokonaliśmy zabezpieczenia skrzyżowania w WP5 i wykonaliśmy wcześniejszy rozkaz.

Bez problemów powróciliśmy do punktu LIMA, by następnie udać się do punktu KILO i wycofać się na południe przez granicę.

Bon Scott, lt

Image

_________________
Image
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 16 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group