CFOG

Cooperative Flashpoint Online Gaming
Obecny czas: 2018-07-23, 16:38

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2549 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 128  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dzołki i inne takie :-)
PostWysłany: 2006-06-12, 09:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 08:58
Posty: 576
Miejscowość: obecnie z piekła
Harlequin dla mężczyzn


O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty
CD porysowała i podeptała swoimi pantofelkami.
Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie.
Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z
miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża.
Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał
na ich miłość.

Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

===================================

Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał
w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a
wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego
samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest
wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na
sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami
przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy
pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała
dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na
delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i
wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko
czekać ... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący...
MUSI mu się spodobać ...
Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła
drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować, cieszysz się kochanie?

Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości
pomyśleć "A może golf to nie był dobry wybór.. może toyota... ".
Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

===================================

i pomyśleć że one są takie z miłości do nas :-) :mrgreen: :evil: :P

_________________
Pozdrówka
Robert "Spławik" Pławiński
0,00000000666 nanoszatan


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 10:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 07:24
Posty: 1044
Miejscowość: Warszawa
:) pikne
Az sie ciesze :P

_________________
Podręcznik Taktyki ASG


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 11:39 
Offline
Administrator

Rejestracja: 2006-06-01, 14:30
Posty: 758
Miejscowość: Warszawa
U mnie w biurze dostałes Splawicki owacje :P

_________________
"Prusy to nie jest państwo, które posiada armię, tylko armia, która posiada państwo"
Friedrich II von Hohenzollern


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 12:29 
Uwaga pisownia oryginalna :lol: :

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie
czyje to ja slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i
mowi: "Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie,
ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska
historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku !
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki
podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942
w Guadalcanal orazLee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało sie usłyszeć
cichy szept: "Rzygać mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko
odpowiedzial: "George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki
w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym
w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka
Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budzetowej w Warszawie w 2003 roku


Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Neil Amstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gości: Chinczyk, Rusek i Polak.
- Jak to tak ? - Amerykanin ma głupia mine.
Chińczyk:
- Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem.
Rusek:
- Nasza agentura spisała się na medal, i byliśmy szybsi.
- No a ty ? - pyta Amerykanin Polaka.
- Pppanie, daj mi fspokój, s wesela wrasam...


Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi:
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy!
Student drugiego roku na to:
- E, pośpijmy jeszcze...
Student trzeciego roku:
- Może skoczmy na piwo?
Student czwartego roku:
- Może od razu na wódkę?
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził:
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia...


Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
- Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu.
Zając na to:
- A marchewkę żresz?
Niedźwiedź:
- Nie!
Zając:
- No staaaaaaary!
Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do
zająca i mówi:
- Zając pomóż, nie bądź taki.
A zając na to:
- A marchewkę żresz?
Niedźwiedź:
- tak!
Zając:
- A tartą?
Niedźwiedź:
- Nie!
Zając:
- No staaaaaaary!
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic. Znowu
przychodzi do zająca i błaga go o pomoc.
Zając:
- A marchewkę żresz?
Niedźwiedź:
- Tak!
Zając:
- A tartą?
Niedźwiedź:
- Tak!
Zając:
- A z groszkiem?
Niedźwiedź:
- Nie!
Zając:
- No staaaaaaary!
No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i
nic. Przychodzi do zająca i mówi:
Niedźwiedź:
- Zając, ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak odpłacasz.
Pomóż mi bo lata lecą a ja dzieci nie mam.
Zając:
- A marchewkę żresz?
Niedźwiedź:
- Tak!
Zając:
- A tartą?
Niedźwiedź:
- Tak!
Zając:
- A z groszkiem?
Niedźwiedź:
- Tak!
Zając:
- A dupczysz?
Niedźwiedź:
- NIE!
Zając:
- No staaaaaaary!



W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu kondoma.
Chłopak się rozochocił ...
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna dupa.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany ... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę ..... nigdy nie zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł.



W celi siedzi trzech gości: Rusek, Chachoł i Jewriej. Ruski dostał słoninę. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem, to będzie chciał, żebym dał mu od tyłu."
- Nie chcę - odmówił Jewriej.
Ruski więc częstuje Chachoła.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to będę miał siłę w rękach i się obronię przed Ruskim, jak będzie chciał mnie wziąć od tyłu."
- Dawaj, zjem - mówi Chachoł.
No i zjadł.
A Ruski na to:
- Masz już siłę w rękach? To przytrzymaj mi Jewrieja...



Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije to małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada. Następnie bierze pokrojone cytryny i je pałaszuje. Potem wskakuje na stół bilardowy bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich jakoś ją połyka. Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, łajdaczka. Przepraszam, zapłacę za wszystko.
Gościu kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znowu przychodzi do tego samego baru, z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada.
Barman jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Hmm, wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek poczym zjadła!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku... ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy!


Stewardesa dostala polecenia od kapitana,by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowala pasazerow o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil sie rozbije. Stewardesa wychodzi do pasazerow i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
- Pasazerowie podnosza paszporty w gore i radosnie machaja.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa,
- rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
- Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe,zeby zwloki dalo sie latwo zidentyfikowac.....


Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga samolotu...


Jedzie facet autostrada i nagle zauwaza duzy napis:
SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - 20 km
Mysli sobie - dziwne - ale jedzie dalej i widzi napis:
SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - 10 km
Moze mi sie cos zdaje? - pomyslal, ale jedzie a tu:
SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - nastepny zjazd 1500 m
Ciekawe - mysli sobie facet - czegos takiego jeszcze nie próbowalem, moze by tam zajrzec... Zjezdza z autostrady, po kilku kilometrach jazdy waska droga dojezdza do bramy klasztoru. Puka. Otwiera mu zakonnica w dlugim habicie. - Czytalem ogloszenie sióstr...- Prosze nic nie mówic - przerwala mu zakonnica przy bramie - ja wszystko wiem... Prosze isc za mna.... Zakonnica doprowadzila go do ciezkich debowych drzwi. Zapukala trzy razy, drzwi otworzyly sie i stanela w nich siostra w habicie, ale bez nakrycia glowy. W dloni trzymala metalowa puszke.
- Wrzuc do tej puszki 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet wrzucil stówe do puszki i zaczal isc za druga siostra, na poczatku korytarzem, potem po schodach w góre, az doszedl do nastepnych, ciemnych, debowych drzwi. Prowadzaca go zakonnica zapukala do drzwi trzy razy, drzwi otworzyly sie i oczom faceta ukazala sie nastepna zakonnica, bez nakrycia glowy i wierzchniej czesci sutanny. W dloniach, podobnie jak poprzednia, trzymala metalowa puszke.
- Wrzuc do puszki 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet poslusznie wrzucil 100 zl do puszki i poszedl za nastepna siostra. Najpierw ciemnym korytarzem, potem po schodach w dól, az do kolejnych ciezkich, debowych drzwi. Zakonnica zapukala trzy razy, drzwi uchylila inna zakonnica, juz w samej bieliznie... W dloniach trzymala metalowa puszke, do której domyslny facet bez wezwania wlozyl kolejne 100 zl i poslusznie podazyl za nia. Przez dluzsza chwile szedl ciemnym korytarzem, az znalazl sie przed ciezkimi, okutymi zelazem debowymi drzwiami.
- Za te drzwi wejdziesz juz sam... Ale wczesniej wlóz do mojej puszki jeszcze 100 zl...
Facet poslusznie wlozyl do puszki 100 zl i otworzyl drzwi. Jego zdumionym oczom ukazal sie parking, na którym stalo jego wlasne auto... Nad ogrodzeniem wisiala duza tablica z napisem:
ZOSTALES WYRUCHANY. ODEJDZ W POKOJU.
SIOSTRY SZARYTKI


Pierwsza lekcja niemieckiego:
- Czy zna ktoś jakieś zdanie po niemiecku?
- Ja znam - zgłasza się Jasio:
- Postrafiam pielkrzymuf s Polski.


Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyna siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założe sie z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy sie odwraca, a koleś:
- Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy: - Żaden Zbyszek, panienka o swobodnym prowadzeniu się, dotknij mnie jeszcze raz to ci jebnę! - i sie odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, zajebiście to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy [prawdopodobnie chcialem powiedziec ze sie zdenerwowalem ...] się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, no panienka o swobodnym prowadzeniu się, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?
Łysy: - panienka o swobodnym prowadzeniu się, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna sie podnosić, żeby jebnąć kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Zdzichu, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony i podkurwiony ostro idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz!
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w glace.
Łysy sie odwraca, już po oporach [prawdopodobnie chcialem powiedziec ze sie zdenerwowalem ...], a koleś:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace napierdalam na górze, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!


Mecz Polska - Brazylia.
Piłkarze brazyli wchdoza do szatni.. patrzą a tam tylko jedna koszulka dla ronaldo. Noto mowia mu "Ronaldo, dobra bedziesz gral sam". Reszta druzyny poszla do pubu na piwo..
Ronaldo sam bez bramkarza niezle sie spisywal..
reszta druzyna w pubie wlaczyla telegazete zeby zobaczec jaki wynik a tak 0:1 dla brazyli (34' Ronaldo)
noto sie ciesza.. jakis czas pozniej patrza a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Krzynowek).
Nastepnego dnia spotykaja sie z Ronalda i mowia "ej stary czemu strzelili ci brake? przeciez tak dobrze ci szlo"
No wiecie panowie - odpowiada Ronaldo - w 46' dostalem czerwona kartke...


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 13:11 
Offline
Administrator

Rejestracja: 2006-06-01, 14:30
Posty: 758
Miejscowość: Warszawa
Dom wariatów. Lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą
sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po
łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają sie poduszkami. Nagle do lekarza
podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- a co to takie piękne do mnie przyszło? małpka?
facet nic:
- a może napoleon albo książę?
facet nic:
- a może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
a facet na to:
- panie, panienka o swobodnym prowadzeniu się, ogarnij pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet
podłączyć!!!!

PS. Pozdrawiam wszystkich administratorów.

_________________
"Prusy to nie jest państwo, które posiada armię, tylko armia, która posiada państwo"
Friedrich II von Hohenzollern


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 14:14 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 08:58
Posty: 576
Miejscowość: obecnie z piekła
ErTo napisał(a):
PS. Pozdrawiam wszystkich administratorów
:-P

Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się do swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek wchodzi, rozbiera się i idzie pod prysznic.
Po chwili słyszy pytanie :
- Mirek, gdzie byłeś ?
- Biegałem...
- Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie

[ Dodano: 2006-06-12, 17:29 ]
zasadniczo to nie dzołk ale w tej kategorii go zapodam :-/

http://wiadomosci.onet.pl/1338905,11,item.html

a w skrócie
Cytuj:
"Kontrola nad reprezentacją - w ręce państwa"
Roman Giertych domaga się zmian w funkcjonowaniu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Lider LPR chce zaproponować parlamentarną i ogólnonarodową debatę na temat PZPN.
:roll: :shock:

_________________
Pozdrówka
Robert "Spławik" Pławiński
0,00000000666 nanoszatan


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-12, 17:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 11:48
Posty: 395
Miejscowość: Biała Podlaska
Czerwony Kapturek idzie przez las do babci. Tak sobie idzie i idzie,nagle patrzy - coś sie w krzakach rusza i postękuje. Zachodzi za ten krzaki a tan Wil siedzi, pyta się go:
- Wilkuu, a dlaczego masz takie duże oczy?
- Spi****laj! Nie widzisz że sram?!?!

***********************************
Milioner zrobił przyjęcie.
Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi:
- Organizuję konkurs, kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrode czyli 1.000000 $ (milion)
- brak chętnych
- Oki - mówi milioner - dostanie milion i moją limuzyne...
- brak chętnych
hmmm.....
-Milion dolców, limuzyne i... moją najlepszą k***e
nagle plusk i.... w basenie gosc macha rekami ile sil i płynie tak szybko jak tylko daje rade. Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
-Gdzie jest ta k***a ?
na to milioner spokojnie _masz tu milion $ ...
-Gdzie jest ta k***a ? - powtarza gosc z basenu
- spokojnie masz milion i moja limuzyne ...
Na to zadyszany gość:
- Gdzie jest ta k***a co mnie wepchneła ?
**************************************

Główny informatyk
Jest trwale zrośniety ze swoim komputerem, pisze szybciej, niż komputer może przetworzyć, myśli w asemblerze, wytrzymuje porażenia 380V i zna na pamieć wszystkie układy scalone.

Zaawansowany programista
Siedzi 20 godzin dziennie przed komputerem, wpisuje 10 słów na sekundę, zna Pascal, BASIC, Assembler, Fortran, Logo, APL, Algol, Prolog, wytrzymuje 220V i zna wszystkie książki.

Inżynier informatyk
Używa komputer 16 godzin na dobę, wpisuje 10 znaków na sekundę, zna doskonale Pascal, BASIC, C i Assembler, może na krótko chwycić gorącą lutownicę i ma wszystkie ksiazki.

Informatyk
Spędza cały czas pracy i wszystkie przerwy przed komputerem, wpisuje 5 znaków na sekundę, zna doskonale Pascal i BASIC, drutuje bezpieczniki i wie, gdzie w bibliotece sa właściwe ksiązki.

Programista
Spędza tylko czas pracy przed komputerem, pisze jak sekretarka, z pomocą podręcznika umie programować w asemblerze, potrafi wymienić bezpieczniki i wie, gdzie może kupić ksiązki.

Student informatyki
Traktuje komputer jako hobby, wpisuje 10 slów na minutę, potrafi z pomocą podręcznika napisać krótkie programy w Pascalu, umie wymienić baterie w kalkulatorze i wie, że są ksiązki.

User
Siedzi przed komputerem od czasu do czasu, wpisuje jedno słowo na minutę, potrafi przepisać krótkie programy w BASICu, poraża go bateryjka 9V i nie interesują go żadne książki, bo i tak ich nie rozumie.

Hacker
Stanowi z komputerem jedność, nie używa klawiatury, bo przekazuje swoje myśli bezpośrednio do komputera, w razie potrzeby sam pisze szybko język programowania, sam wytwarza potrzebne 220V i napisał wszystkie lepsze książki.

*****************************************************

Partyzantka francuska podczas drugiej wojny zaraz po utworzeniu przegrala swoja pierwsza bitwe...
...z gajowym co ich z lasu wygonil.

Inna sprawa, że oni walczyli z Niemcami wyłącznie między podwieczorkiem i kolacją,
...o ile naturalnie nie było zbyt gorąco.

Dlaczego francuzi nazwali swoj mysliwiec mirage? Bo tak ...
... naprawde w walce to on nie egzystuje!

Idac do walki bez francuza to tak jak idac na polowanie ...
... bez akordeonu!

We Francji nie mogło być partyzantki,
...bo Niemcy nie zezwalali.

Wiesz jak nazywa sie zolniez co potrzebuje kamizelki kuloodpornej tylko na plecach?
...Jacques Chirac

Wiesz dlaczego amerykanie potrzebowali francuzow w Iraku?
... Zeby pokazali Irakijczykom jak sie poddawac!

Wiecie dlaczego francuzi ne wzieli udzialu w wojnie irackiej.
...bo bali sie,ze beda musieli poddawac sie irackiej armi.

Co moze Francuz zrobic w 5min.?
...poddac sie dwa razy.

Jaka jest najkrótsza książka świata?
"Francuscy bohaterowie wojenni"

Jak wszyscy wiedzą czołg francuski ma cztery biegi wsteczne i jeden do przodu. Po co do przodu?
...na wypadek ataku z tyłu.

Dlaczego czolg francuski ma doniczkę z kwiatkami zamiast armaty?
....żeby się przeciwnik nie obraził brakiem gościnności.

Co jest najbardziej potrzebne we francuskich czolgach?
...lusterko wsteczne, zeby mogli ogladac bitwe.

Dlaczego w Euro Disney nie ma sztucznych ogni
...bo za kazdyn razem jak je odpalali to pobliski garnizon wojskowy sie poddawal.

Jak salutuje francuski żołnierz?
...oburącz.

Dlaczego statua wolnosci nie mogla by stac we Francji?
...bo ma tylko jedna reke do gory podniesiona.

Ogłoszenie: "Sprzedam francuski karabin nie używany, raz upuszczony na ziemię".

Ilu Francuzów potrzeba do obrony Paryża?
...nie wiadomo, nigdy tego nie próbowano.

Co tojest: 200 tysięcy uniesionych rąk?
...100 tysięcy francuskich żołnierzy.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-13, 20:50 
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-13, 21:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 07:24
Posty: 1044
Miejscowość: Warszawa
Obraziles moje uczucia religijne. Pojdziesz sie smazyc na Oleju Kujawskim :!:

_________________
Podręcznik Taktyki ASG


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-13, 21:36 
Grey napisał(a):
Pojdziesz sie smazyc na Oleju Kujawskim


To ten z pierwszego tłoczenia? A może tutaj chodzi o czarny PR :-P

Ponieważ materia i energia jest konstans to po śmierci będę nawozem dla jakiegoś drzewka i źródłem pokarmu dla bakterii, larw itp. 8-)


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-14, 06:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 11:48
Posty: 395
Miejscowość: Biała Podlaska
Nooo Oskar... teraz to masz przesrane! Naślemy na Ciebie bande moherowych talibów! :evil: :-D :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-14, 10:42 
Młoda, tuż po asesurze, pani prokurator otrzymała do samodzielnego prowadzenia pierwsze sprawy. W jednej z nich, toczącej się o przestępstwo z art. 197 k.k. (gwałt), postanowiła wystąpić o przedłużenie czasu postępowania przygotowawczego, celem dokonania następujących ustaleń:
- Skąd w miejscu i w czasie zdarzenia wziął się drut,
- Czy nie został skradziony z pobliskiego ogrodzenia,
a przede wszystkim:
- Skąd pokrzywdzona miała go ciągnąć i dokąd.
:mrgreen: :-P


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-16, 13:59 
http://www.heaven666.org/videos/bush-ow ... ew-774.php
taka mała wpadka


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-17, 11:47 
http://sex-worldcup2006.com/groups.php


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-20, 18:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 07:24
Posty: 1044
Miejscowość: Warszawa
Uff, temat naprawiony i znow sie pojawil :)

_________________
Podręcznik Taktyki ASG


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-20, 19:46 
http://www.smog.pl/wideo/1526/niesamowita_sztuczka/


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-21, 01:47 
Macie poemat :D
FINAŁ MŚ BRAZYLIA-POLSKA - NEW !!! :)

SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich Dariusz Szpakowski
GMOCH: Ale ten Janas jest głupi.
SZPAK: Jacek, jesteśmy już na antenie.
GMOCH: Już? To dlaczego nic nie mówiłeś?

W Tym momencie łączność ze Stadionem Olimpijskim zostaje zerwana i transmisja zostaje skierowana do studia telewizyjnego, gdzie głos zabiera Włodek Szaranowicz.

SZARANOWICZ: Przepraszam panstwa za utrudniena. Przypadkiem połączyliśmy się z telewizja czeska. Za chwile sprobujemy ponownie się ponownie połączyć z Dariuszem Szpakowskim i Jackiem Gmochem. Tymczasem zapraszam panstwa na krótkie reklamy.

15 minut pozniej.

SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie wasz ulubiony komentator Dariusz Szpakowski.
GMOCH: A ze strony mojej skromnej osoby wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie Jacek Gmoch. Na początku pragne powiedziec ze Paweł Janas to świetny trener.
SZPAK: Będę miał dla panstwa przyjemność komentowac finałowy mecz Mistrzostw Swiata pomiedzy reprezentacja Polski a reprezentacja `Canarinhos'.
GMOCH: Ale powiedzmy sobie szczerze ze nasi piłkarze nie zasłużyli na finał. Po tym jak przegrali pierwszy mecz w grupie z Arabia Saudyjska 0:5, to wydawalo się ze to już koniec wszystkiego.
SZPAK: Ale nie zapominaj Jacek, ze Arabia to w koncu super zespół. Wystarczy wymienic takie nazwiska choćby jak Al.-Jaber, Al.-Husajn, Al.-Zarkawi czy tez Bin AL-Shibkh. Ale w kolejnych meczach Polacy pokonywali inne potęgi, takie jak Togo, Chorwacja, czy tez w ¼ finału Iran.
GMOCH: He, he, he.
SZPAK: Na chwile oddajemy głos Jackowi Kurowskiemu, który rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, dlaczego w dzisiejszym meczu nie zagra najlepszy dotychczas strzelec Mistrzostw , Tomasz Frankowski, który zdobył już 9 bramek, choc grywał tylko końcówki meczów?
JANAS: Cóż, powiedzmy sobie szczerze, że najlepszym polskim napastnikiem jest obecnie Grzegorz Rasiak - to tak naprawde dzieki niemu udało się nam awansowac do mistrzostw swiata a teraz do finału. Dlatego Grzesiu Rasiak wyjdzie od pierwszych minut meczu.
KURA: Panie trenerze, przeciez Grzegorz Rasiak nie strzelil jeszcze zadnej bramki.
JANAS: No i co z tego, przeciez gdyby nie Grzesiu, to byśmy nie wyszli nawet z grupy.
KURA: Panie trenerze, czy uwaza pan, ze zawodnik grający w piatej lidze angielskiej powinien grac zamiast Tomasza Frankowskiego, który od pół roku gra w FC Barcelonie, gdzie strzelił 22 bramki.
JANAS: Powtarzam jeszcze raz, to dzieki wspaniałej grze Grzegorza Rasiaka jesteśmy w finale.
KURA:Dziekuje panu za rozmowe. Darku, oddaje Ci głos.

GMOCH: Co za idiota.
SZPAK: Witam panstwa ponownie. Szkoda ze panstwo tego nie widza jak wspaniale bawia się polscy kibice.
GMOCH: A Paweł Janas to naprawde super trener.
SZPAK: Oto skład reprezentacji Polski przeciwko Brazylii. Na bramce Artur Boruc, w obronie Rzasa, Kłos, Bąk, Baszczynski, w pomocy - Mila, Kosowski, Lewandowski, Szymkowiak, a w ataku Grzegorz Rasiak i Maciej Zurawski.
GMOCH: Jest to bardzo ofensywny skład.

Przebieg meczu:

1 min.::

SZPAK: Brazylijczycy rozpoczynaja gre. Roberto Carlos podaje do Kaki, ten mija pieknym zwodem Rzase, ale Kłos wybija piłka na aut.

5 min.:

SZPAK: Kapitalny rajd Kamila Kosowskiego, piekna centra na srodek pola karnego, Żurawski mija obrońców Brazylii i .
GMOCH: Brutalny faul Brazylijczyka na Macku Zurawskim.
SZPAK: Proszę panstwa, arbiter wskazuje na `wapno'.
GMOCH: Mamy rzut karny !!!
SZPAK: Wykonawca rzutu karnego będzie Grzegorz Rasiak. Grzesiu bierze rozped na srodku boiska i biegnie niczym torpeda na pole karne. Proszę panstwa coz za emocje. Rasiak dobiega na pole karne i uderza.
GMOCH: To straszne, Rasiak potknął się na piłce.
SZPAK: Sędzia każe grac dalej, piłke przejmuja Brazylijczycy.

11 min.::

SZPAK: Piekne podanie Kaki do Robinho, ten zgrywa klepka do Ronaldo i GOOOLLL !!! GOOLLLL !!! To jest Ronaldo !!! GOOOLLL !!!. Kapitalny strzał w okienko.
GMOCH: Przepraszam Cie Darek, ale bramke strzelił Roberto Carlos.
SZPAK: Prawda, zmyliły mnie ich fryzury. :lol:

28 min. ::

SZPAK: Kapitalne podanie ze srodka Szymkowiaka do Zurawskiego, ten mija kapitalnie obrońców brazylijskich, wychodzi sam na sam z Dida, podaje kapitalnie do Rasiaka, który ma przed soba pusta bramke. Proszę panstwa musi być gol !!!
GMOCH: Aj, Rasiak z dwóch metrów przed pusta bramka trafia w poprzeczke. Cóż za okazja.
SZPAK: Miał chłopak pecha, to wina zbyt silnego wiatru.

56 min. ::

SZPAK : Roberto Carlos mocno dosrodkowuje w pole karne, na szczescie pilka trafia do polskich obrońców. Prosze panstwa GOOOLLLL !!! GOOOLLL !!! GOOLLL !!! Coz za piekna bramka Rząsy.
GMOCH: Darek, przeciez Rzasa strzelił do naszej bramki.
SZPAK: Przeciez mówie ze Rzasa strzelił.
GMOCH: Niestety przegrywamy już 2:0.

73 min.::

SZPAK: Rzut rozny wykonuje Maciek Zurawski. Kapitalny wyskok Grzegorza Rasiaka. AJ, Jezus Maria !!!
GMOCH: Proszę panstwa, czegos takiego jeszcze nie widziałem.
SZPAK: Szkoda, ze panstwo tego nie widza. Grzegorz Rasiak tak niefortunnie wyskoczył tak wysoko, ze wyladował na poprzeczce.
GMOCH: Niestety poprzeczka nie wytrzymała siły upadku Rasiaka.
SZPAK: Sedzia musi przerwac mecz, do momentu az bramka nie zostanie naprawiona.

Mecz został przerwany na 2 godziny.

85 min. ::

SZPAK: Proszę panstwa, jesteśmy świadkami ostatniej zmiany w naszej reprezentacji. Za Macieja Zurawskiego wchodzi Tomek Frankowski.
GMOCH:Czyli Franek łowca Hiszpanek.

86 min.:::

SZPAK: Kapitalna centra Krzyżówka na 16 metr do Tomka Frankowskiego, ten przyjmuje pilke na lewa noge, mija obronce brazylijskiego i GOOLL !!! Proszę panstwa, coż za wejście.
GMOCH: Wejście smoka.
SZPAK: Przegrywamy już tylko 1:2.

93 min. :::

SZPAK: Proszę panstwa, to już ostatnia minuta gry, minuta prawdy. Rzut rozny dla Polski.
GMOCH: Nawet Artur Boruc biegnie na pole karne.
SZPAK: Mocna centra na pole karne Kamila Kosowskiego, piłke wybija Juninho, do pilki dobiega Artur Boruc i GOOOLLLL !!!
GMOCH: Proszę panstwa, coz za piekna bramka, strzał z 25 metrów w samo okienko.
SZPAK: Artur dziękujemy Ci !!! Kibice polscy szaleja, brazylijczycy nie mogą uwierzyc w to co się stalo, myśleli ze już wygrali/

DOGRYWKA

103 min.

SZPAK: Piekna centra ze srodka boiska, pilke przyjmuje Tomek Frankowski, uderza z 20 mettrow i GOOLLL !!!!
GMOCHl: Co za bomba !!! To 11 gol Tomka Frankowskiego w turnieju.

118 min.

SZPAK: Mocne podanie z rzutu roznego Kamila Kosowskiego, do pilki wyskakuje Tomek Frankowski. GOOOOLLL !!!
GMOCH: Kapitalny gol głowa. Tomek popisal się hattrickiem

Polska wygrała mecz finałowy 4:2 z Brazylia. Po meczu Jacek Kurowski rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, na początku wielkie gratulacje za zdobycie mistrzostwa swiata.
JANAS: Nie ma za co.
KURA: Kogo z spośród zawodnikow wyróżnił by pan najbardziej w dzisiejszym meczu?
JANAS:Najlepszym zawodnikiem był zdecydowanie Grzegorz Rasiak - to dzieki niemu dzisiaj wygraliśmy. A ponadto wspaniale zagrali Rzasa, Lewandowski i Mila.
KURA: Czy uwaza pan ze słusznie wybrano Tomka Frankowskiego najlepszym zawodnikiem mistrzostw/
JANAS: Nie podzielam opinii ekspertow, nie wiem gdzie oni maja oczy. Przeciez to Grzesiu Rasiak był zdecydowanie najlepszy.
KURA: Dziekuje panu za rozmowe !!!
JANAS: Amen.


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-21, 08:54 
Myślę, że Gremdek powinien sobie machnąć ghillie i się w to ubierać na cfogi:

http://www.sniper-zone.com/warsztat/stroj_maskujacy.htm

:lol:


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-21, 09:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 2006-05-30, 07:24
Posty: 1044
Miejscowość: Warszawa
Chyba, ze gramy CFOGa na pustyni. :P

_________________
Podręcznik Taktyki ASG


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 2006-06-23, 01:58 
Dosyć stare. Do dzisiaj turlam sie ze śmiechu:

http://video.google.com/videoplay?docid ... q=iraq+war


Góra
  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2549 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 128  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group